Muzeum Przyrody w Olsztynie.


Refleksja z wizyty w Muzeum Przyrody w Olsztynie.

Po dotarciu na miejsce ukazuje nam się piękny zabytkowy dworek, który pomimo iż znajduje się w centrum miasta to poprzez spory teren zielony z dużą ilością drzew okalających budynek sprawia wrażenie jakby był umieszczony w środku lasu. Otoczenie to wspaniale wprowadza w klimat tego miejsca.



Po wejściu do środka przenosimy się do okolicznego lasu pełnego zwierząt. Stare drewniane, skrzypiące podłogi pomagają wyobraźni przenieść się w inne miejsce, bardziej odpowiednie do spotkań z dzika przyroda.

Wewnątrz budynku na wystawach znajdują się naturalnej wielkości zwierzęta w większości przedstawione na kawałku ich środowiska. Pomiędzy wilkami, sarnami, jeleniami, dzikami, które oddzielone od zwiedzających są tylko drewnianym płotkiem można poczuć się jak w lesie.


Na wystawach oddzielonych od odwiedzających szyba możemy obserwować również małe zwierzęta leśne, na przykład lisy, bobry, zające, wydry, jenoty, łasice,  wiewiórkę i wiele innych.

Oprócz zwierząt leśnych w Muzeum znajdziemy również dość dużą wystawę przedstawiającą ryby zamieszkujące okoliczne akweny wodne. Zastanawia mnie, czy to są wszystkie gatunki, które występują na terenach Warmii i Mazur czy tylko gatunki najczęściej występujące.

 


Możemy odnaleźć również wiele ptaków. Wielkiego orła, , sowę spokojnie spoglądająca ze swojego miejsca na gałęzi, czy naszego pięknego bociana, którego często możemy spotkać w dużo bardziej sprzyjających mu okolicznościach. Możemy porównać ze sobą różne gatunki orlików, kaczek, czy mew.


Zwiedzając budynek zobaczymy również piękna galerie zdjęć, na których zwierzęta żyją, a która mnie podoba się znacznie bardziej niż wędrówka wśród truchła różnych przedstawicieli otaczającej nas fauny.


Znajdziemy tu również wystawę owadów. Imponująca wystawa różnych gatunków motyli. Całe życie zachwycałam się pięknymi kolorami tych żyjątek, ale jednak zaskoczył mnie fakt, że każdy z motyli w innym kolorze czy kształcie to inny gatunek, który ma swoją nazwę.

 


Podsumowując w Muzeum Przyrody w Olsztynie można spotkać się z otaczającą nas fauna w kontrolowanych i bezpiecznych warunkach. Nie można zaprzeczyć, że budynek ten ma swój specyficzny klimat i przenosi nas niejako do lasu pełnego zwierząt. Jednak mnie najbardziej przez cały czas zastanawia w jaki sposób te zwierzęta się tam znalazły. W jaki sposób zostały zabite żeby cieszyć ludzi swoim widokiem. Czy my jako ludzie zabijając zwierzęta dla swojej rozrywki dalej jesteśmy ludźmi, czy już bezwzględnymi potworami, którzy dla swojej uciechy zrobią wszystko. Czy zamiast prawdziwych zwierząt nie mogłyby to być naturalnych wielkości figury, rzeźby. Coś co oprócz nas edukować wprawiałoby również w zachwyt estetyczny, a nie smutek nad zakończonymi przedwcześnie życiami. W końcu zdecydowaną większość z tych zwierząt możemy spotkać w naszym naturalnym środowisku zupełnie nie ingerując w ich żywot. Nie wiem, czy chciałabym zabrać dzieci w takie miejsce. Chyba wolałabym wybrać się z nimi do lasu, w którym również zobaczyłyby jakieś zwierzęta, jednak wciąż żywe. Myślę że pomimo ze zobaczyłyby dużo mniej przedstawicieli naszej lokalnej fauny to jednak bardziej uczyłoby to je szacunku do przyrody. W końcu do żywych zwierząt lepiej nie zbliżać się aż tak blisko. Zapewne mój pogląd nie jest popularny, jednak dla mnie jedyny słuszny. Mnie osobiście takie miejsca wprawiają nie w zachwyt lecz w smutek, choć oczywiście nie uważam swoich poglądów za jedyne słuszne. Gdyby rodzicom dzieci zależało na wycieczce w takie miejsce nie miałabym problemu, żeby ją zrealizować. Muszę dowiedzieć się w jaki sposób zwierzęta są przygotowywane na taką wystawę. Jednak na razie muszę odłożyć to wyzwanie w czasie. Tak więc ciąg dalszy tego tematu nastąpi. 














Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Autoewaluacja

Ekologia i przedmiot jej badań, czyli ekosystem

Bajeczka dla dzieci stworzona przez AI